10 kroków do dobrej prezentacji

11 kartek opisujących kroki do przygotowania prezentacji, ułożonych jedna po drugiej

Jak zabierasz się do przygotowywania swojego wystąpienia?

Odpalam komputer, włączam program do tworzenia prezentacji, wpisuję tytuł wystąpienia i zawieszam wzrok. Nie twierdzę, że tak mają wszyscy, ale z doświadczenia wiem, że wiele osób tak zaczyna. Z przyzwyczajenia. Zamiast planować wystąpienie tworzą prezentację, a to prowadzi do kilku błędów:

  • nie widać całości z lotu ptaka – łatwo produkujesz dużą ilość slajdów i w efekcie grozi to przekroczeniem czasu na wystąpienie,
  • treść slajdów jest „przegadana” – bo w treści zapisuje się wszystko, co się ma do powiedzenia, taki „strumień świadomości”
  • punktory (bullet pointy) na każdym slajdzie, bo takie rozwiązanie podsuwa PowerPoint i „się przywykło”,
  • grafika – przecież trzeba coś dodać – ale slajdy są zapisane tekstem, zmieszczą się tylko małe zdjęcia
  • i tak dalej…

 

Dzisiaj chcę Cię namówić do wykorzystania najfajniejszego narzędzia do planowania wystąpień i tworzenia prezentacji – pustej kartki.

U mnie się sprawdza bo:

  • oszczędzam czas – pusta kartka wymaga skupienia, a wokół nie ma rozpraszaczy – nie wybieram szablonu, nie szukam zdjęć, nie zajmuję się tym, aby było „ładnie”
  • znowu oszczędzam czas – bo mając gotowy plan mogę szybciej zdecydować jaki szablon jest mi potrzebny i jakiej grafiki muszę poszukać – nie dopasowuję wystąpienia do grafik, lecz odwrotnie
  • mam więcej okazji by „okroić” to co mam do powiedzenia i skupić się na rzeczach najważniejszych.

A tutaj wersja „spokojniejsza”, czyli wszystkie slajdy do obejrzenia we własnym tempie w serwisie Slideshare. Życzę przyjemnych 10 kroków!

Wystartuj z video. Webinarium

litery wycięte z różnych gazet i książek i układają sie w napis "do dzieła"

Chcesz stworzyć pierwsze video?

W supermarketach najbardziej nie lubię półek z sokami. Duży wybór, kolorowe etykiety, soki, napoje, nektary – za dużo! Za ładnie, zbyt kolorowo, chaos. Kupuję zawsze to samo. I w sumie, być może dobrze na tym wychodzę – mam sprawdzony produkt, oszczędzam czas. A co mają soki do video? A mają. A to, że wybór narzędzi, sprzętu i możliwości jest ogromny. Ale ja mam parę opcji, które sprawdzają się znakomicie przy tworzeniu video. Szczególnie jeśli chcesz:

  • bazować na tym sprzęcie, który masz (czyli w większości przypadków dostęp do komputera + możliwość zrobienia zdjęć w formacie cyfrowym),
  • oszczędzać czas
  • osiągnąć dobry efekt,
  • mieć pewność co do legalności oprogramowania,
  • a do tego nie wydawać majątku.

Obejrzyj nagranie webinarium „Wystartuj z video”

Autorskiego wyboru narzędzi dokonałam ja, czyli Dorota Kostowska z www.dorotakostowska.pl – zajmuję się organizacją webinarów, wspieram firmy, organizacje i instytucje we wdrażaniu tej formy uczenia się, popularyzuję wiedzę na temat webinarów internetowych i… zaprzyjaźniam z technologiami.
A moim gościem była niezastąpiona Gabriela Kuca z www.kobiecasila.pl  – która tworzy autorskie kursy online z wykorzystaniem video. Gabriela zgodziła się opowiedzieć o tym, jak startowała z video, co pomaga w takim starcie i dlaczego wykorzystuje format video w swoim biznesie. Wielkie brawa i podziękowania dla Gabrieli – wierzę, że jej autentyczne dzielenie się własnym doświadczeniem, pokazywanie własnego rozwoju będzie inspiracją i zachętą do startu.
Nasze spotkanie było moderowane przez Olgę Ślifirską.

Webinarium “Wystartuj z video” zgromadziło na żywo ponad 250 osób z Polski i innych części globu, a drugie tyle czeka na nagranie. Ekstra! Dziękujemy, za dyskusje, pytania, komentarze.

(No i dopadł mnie ten kalendarzowy chochlik. Dla tych z Was, którzy i tak dostrzegliby, że początkowa plansza webinarium zawiera datę 28 stycznia – informuję, że taki byl pierwotny plan, ale zachorowałam, więc spotkanie odbyło się 16 lutego, ale grafika ze starą datą ciagle mi się gdzieś zawieruszała – jak widać skutecznie, bo trafiła w końcu na czołówkę, a ja nawet nie zauważyłam, haha!)

Czas trwania: 51 minut
0:00 – 4:42 – wstęp, parę powodów dla których warto wystartować z video
4:42 – 17:15 – przepis na animację poklatkową, program Windows Movie Maker, legalna muzyka, do czego można wykorzystać animację poklatkową
17:15 – 24:24 – jak ożywić zdjęcia i stworzyć animowane fotostory – Animoto
24:24 – 27:38 – jak ożywić zdjęcia i stworzyć animowane fotostory – Slidely
27:38 – 31:02 – skąd czerpać pomysły na scenariusze, które chwycą za serce? parę słów o Adobe Voice
31:02 – 49:21 – inspirująca historia – Gabriela Kuca – eksperymentuj, działaj, ucz się – przykłady własnych 4 filmików,
(uwaga, część przykładowych filmików Gabrieli jest nieostra – wynika to z faktu, że podczas webinarium sa one wyświetlone na żwyo, w streamingu i nie zawsze łącze internetowe jest w stanie przesłać obraz w jego finalnej jakości)
49:21 – 51:00 – podsumowanie

Doroto, Gabrielo. Dziękuję za Waszą gotowość dzielenia się wiedzą, ciekawe inspiracje, wspaniałą pozytywną energię i poczucie humoru!!!

Dorota Hoffmann

Ułatwianie przez rysowanie

Dorota, to było świetne!!! Brak mi słów. To arcydzieło, co zrobiłaś. Dziękuję, że dzielisz się swoją wiedzą i umiejętnościami z nami.

Anna Różańska

technolog żywności, dietetyk

Dorota, video zrobiłam dzisiaj rano, w jakieś 20 minut, w trakcie spaceru z psem! Voice cudownie prosty! Tak jak mówiłaś. Jeszcze raz dziękuję za webinarium.

Dagmara Kraus

Wiceprezeska , Zjednoczenie "Pozytywni w Tęczy"

Magia sprzętowa czy duch eksperymentowania?

Jestem przekonana, że duch eksperymentowania jest najważniejszy. Magia sprzętowa i tak drzemie w naszych komputerach, tabletach, telefonach, aplikacjach – teraz projektowanych tak, aby ich używanie było proste i intuicyjne.

  • Jeśli masz komputer z systemem Windows sprawdź na liście programów czy masz program Movie Maker, jeśli nie – pobierz bezpłatnie i legalnie wersję zgodną z Twoim systemem operacyjnym – pierwsze kroki w tym programie omawiam podczas webinarium.
  • Dobra wiadomość dla posiadaczek/y sprzętów z nadgryzionym jabłuszkiem – poszukajcie programu iMovie, który jest świetną alternatywą dla Movie Maker (nagrania moich webinariów i trailery, czyli zapowiedzi, montuję właśnie w iMovie).
  • Chcesz wyprodukować unikalne grafiki – zajrzyj do Polona – to serwis Biblioteki Narodowej, udostępniający teksty literackie i naukowe, dokumenty historyczne, czasopisma, grafikę, fotografie, nuty oraz mapy. Projekt Polona Typo oparty został na API Polony, dzięki czemu możliwe było wycięcie tysięcy liter z książek, plakatów czy map powstałych na przestrzeni przeszło sześciu wieków polskiej historii.
  • Podkład muzyczny do filmików to ważna sprawa – pamiętaj, czytaj regulaminy i wybieraj odpowiednie licencje – mówię o tym podczas webinarium.
  • Twórz animowane fotostory w ANIMOTO: https://animoto.com lub w SLIDELY: http://slide.ly . Dorota, uczestniczka webinarium podrzuciła jeszcze jedną alternatywę https://studio.stupeflix.com/en/ , a Dagna dorzuciła: www.magisto.com Dzięki!
  • Wspaniała aplikacja, dostępna tylko na iPad i iPhone – ADOBE VOICE: https://standout.adobe.com/voice/ – Dagmara, uczestniczka webinarium, wyprodukowała video w tej aplikacji w 20 minut, na spacerze z psem!
  • Skorzystaj z przykładowych scenariuszy – zajrzyj tu: http://dorotakostowska.pl/wystapienia-publiczne-przepis/
  • Chcesz zobaczyć jak Gabriela Kuca wykorzystuje video i poczuć się bardziej energetycznie? Zapisz się na listę zainteresowanych e-kursem „Jak mieć więcej ENERGII na co dzień?” (dla kobiet) – http://www.gabrielakuca.pl/EkursENERGIA/

#wystartujzvideo

Jeśli stworzysz video zainspirowana/y naszym webinarium i umieścisz je na fb, oznacz je hasztagiem #wystartujzvideo – wtedy odnajdziemy się w przestrzeni Internetu i damy lajki!

litery wycięte z różnych gazet i książek i układają sie w napis "to co? tworzysz?"

31 marca wieczorem rezerwuj swój czas – moim gościem na kolejnym otwartym webinarium „Wystartuj z video_#2”, będzie Tomasz Sol, reżyser, animator kultury, wykładowca, absolwent Łódzkiej Filmówki.

Chcesz mieć pewność, że powiadomię Cię o tym wydarzeniu? Zapisz się na mój newsletter (na dole strony). Do zobaczenia!

Wielkie notowanie, czyli facylitacja graficzna w praktyce

Jak ułatwić dyskusję w dużej grupie?

Facylitacja to dosłownie ułatwianie. Ułatwianie pracy grupowej, dyskusji, wymiany poglądów. Jeśli bywacie na szkoleniach, konferencjach to wiecie jak ważna jest rola osób prowadzących takie spotkania. Od pilnowania czasu poprzez stwarzanie dobrej atmosfery aż po realizację celu spotkania – uhhh, jest co robić!

Od kilku miesięcy intensywnie współpracuję z pewną marką samochodową i mam okazję współtworzyć cykliczne wydarzenie, na którym rysowanie odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Zamierzam to wkrótce opisać szerzej, dzisiaj krótka „zajawka video”.

Wyobraź sobie, że masz na sali ok. 30 osób i chcesz dowiedzieć się jakie mają dobre doświadczenia związane z obsługą Klienta. Co robisz? Tutaj właśnie wkraczają trenerzy i tak „ustawiają” pracę całej grupy, aby każdy miał szansę opowiedzieć swoją opowieść. A moim rysunkowym  zadaniem jest graficzne zapisanie wszystkich głosów, pokazanie niuansów, ułożenie tego w logiczną całość, którą łatwo będzie odczytać tym, których na sali nie ma. Kolejny etap to wykorzystanie przez ekipę trenerów powstającego na żywo rysunku do podsumowań, podkreślenia jeszcze raz najważniejszych treści, ale też odwołanie się do rysunków powstałych wcześniej. 2 godziny pracy, 1,5 metra zapisu graficznego. Drugi etap – na sali szkoleniowej pojawia się druga grupa – powtarzamy ćwiczenie, znowu uzyskujemy 1,5 metra cennych wypowiedzi i opinii. Trzeci etap – łączymy obrazy.

Facylitacja graficzna to tworzenie takiej „Panoramy Racławickiej” Twojej dyskusji

Uśmiecham się na to udane porównanie. Dziś powstało 3 metry zapisu graficznego, opinie ok. 60 osób utrwalone. Każdy bez trudu odnajdzie swoją wypowiedź, dwa kroki do tyłu i widać całość. Powstaje bogaty materiał do dalszej pracy. Na moich oczach powstaje też archiwum. Ludzie po prostu chwytają za smartfony i cykają fotki. 4 godziny dyskusji, kilkadziesiąt głosów zamknięte w jednym zdjęciu, dostępnym w Twoim własnym smartfonie.

F jak fajnie, F jak facylitacja 😉

Już wkrótce więcej konkretnych przykładów i parę porad, jak wykorzystać rysunek by ułatwić uczenie się i wymianę poglądów.

Kliknij zdjęcie, zobacz krótkie video.

 

Przepisy na wystąpienia publiczne

Dzisiaj dzielę się z Wami „wzorami” na udane wystąpienie publiczne.

1. Opowiedz o bohaterze i jego świecie.

Pewnej styczniowej soboty, po 4 dniach intensywnego rysowania na żywo podczas szkoleń, 6-godzinnej nocnej jeździe autem z Poznania do Krakowa, z dobrze zapowiadającym się zapaleniem gardła, wdrapałam się na 3 piętro liceum na krakowskim Kazimierzu, by… poprowadzić LAB.

2. Przygoda wzywa – co się stało i dlaczego bohater podjął wyzwanie?

Parę miesięcy wcześniej dostałam mail od Agaty Dutkowskiej, założycielki Latającej Szkoły, z pytaniem czy poprowadzę warsztaty w eksperymentalnej formule LABu. Tak! Takie formuły to coś dla mnie. Agata pisała o tym tak:
Drogie Profesorki!
Tak jak pisałam już wcześniej idea LABów jest eksperymentalna.
Oto jak powstała.
Myśląc o POP UP SCHOOL szukałam formatu, który będzie w stanie zagwarantować największy „transfer”, jak najmniejszym wysiłkiem. Lekko i elegancko. Tak jak można przetransferować megabajty danych, z komputera na pendrive’a, tak Wy, w sobotę ze studni swojej wiedzy przerzucicie nieco metaforycznych megabajtów do głów (i serc) uczestniczek.

Zdecydowałam się podjąć wyzwanie. Bo lubię dzielić się wiedzą i umiem to robić w sposób przyjazny. Na tydzień przed wydarzeniem od uczestniczek ZLOTu Latającej Szkoły otrzymałam pytania. Dotyczyły „moich” trzech tematów – facylitacji graficznej, webinariów i wystąpień publicznych. Brzmiały mniej więcej tak: Jak mówić odważnie, o tym co jest moją pasją? Jak przełamać barierę przed wystąpieniami? Czy masz przepis na proste rysunki? Co powinnam wiedzieć zanim zdecyduję się wystartować z pierwszym webinarium? Niektóre zaś poruszały temat tego jak zacząć własną działalność lub jak zrobić stronę www.

3. Jakim próbom i przeciwnościom losu sprostała bohaterka?

Ból gardła, zmęczenie po podróży – to takie zwykłe i prozaiczne przeciwności. 90 minut na to, aby w sposób składny i przyjazny odpowiedzieć na pytania, podpowiedzieć coś sensownego – to jest wyzwanie!

4. Pokaż jak bohaterka zwalczyła trudności i osiągnęła cel.

O bólu gardła na moment zapomniałam i sięgnęłam do mojej tajnej broni szkoleniowej. Powiedz mniej, ale konkretnej. Pokaż, zademonstruj, zapytaj o zdanie, wsłuchaj się w odpowiedź. Zejdź „ze sceny” i wpuść na nią ludzi.

  • Na moim/naszym LABie niektóre uczestniczki decydowały się wejść na krzesło, by się przedstawić, detronizowały mnie zajmując na chwilę moje miejsce prowadzącej. Same nazywały drobne sposoby na to, aby powiedzieć coś o sobie, zostać usłyszaną i zauważoną.
  • Na moim/naszym LABie kobiety wzięły udział w 5-minutowym cocktail party i zamieniły się w poczytne blogerki, kobiety sukcesu, kobiety otwarte na nowe wyzwania, optymistki, dusze towarzystwa (tak w ogóle to właśnie takie są, ale nasza niezwykła umiejętność umniejszania sobie prowadzi do tego, że szybko się o tym zapomina). Prowadziły small talks pełne energii i uśmiechu, a gdy usiadłyśmy z powrotem na odrapanych licealnych krzesłach – promieniały. Wszystko za sprawą drobnego zabiegu – na placach miały karteczki losowo wybranymi pozytywnymi informacjami o sobie, nie wiedziały co tam jest napisane. Podczas coctail party miały za zadanie nawiązywać rozmowę właśnie wokół tego, co wyczytały na plecach swojej rozmówczyni.

 

Dwie kobiety rozmawiają, jedna z nich ma na plecach napis jestem poczytna blogerką, druga usmiech a się do niej z zainteresowaniem

„Byłam zaskoczona entuzjazmem i energią tych rozmów. Starałam się odpowiedzieć na ten entuzjazm i przywoływałam dobre i prawdziwe rzeczy na swój temat. Ta rozmowa była pełna energii, dobrego flow. Czuję się świetnie.” – tak mniej więcej podsumowywały to doświadczenie uczestniczki.

 

  • Na moim/naszym LABie pokazałam 4 wzory dobrego wystąpienia publicznego. Zobacz jakie to fajne, jakie proste. Znasz cel wystąpienia, wiesz ile masz czasu, sięgasz po przepis i mówisz…
zdjęcie treści flipchartu z warsztatu
zdjęcie treści flipchartu z warsztatu

5. The end. Happy end.

Sobotni wieczór należał do kilkustet kobiet przybyłych na ZLOT Latającej Szkoły. W krakowskim Muzeum Sztuki Japońskiej Manggha oglądałam mądre, śmieszne, wzruszające wystąpienia. Zasłuchiwałam się w historiach, i wiecie co – 99% wystąpień było po prostu świetnych, bo kobiety na scenie były sobą (np.: zdejmowały szpilki gdy było im niewygodnie) i przywoływały autentyczne historie. I tylko one wiedzą, czy zżerała je trema czy może adrenalina dodawała skrzydeł. Wyszło znakomicie – to kolejny sekret wystąpień publicznych – w Twojej głowie może mętlik i burza, strach przed oceną, a w gardle sucho – audytorium najzwyczajniej w świecie tego nie wie. Ludzie chcą usłyszeć coś ciekawego, co ich zaangażuje. Tyle i aż tyle.

Jedno z wystapień szczególnie zapadło mi w pamięć. Potrafię je powtórzyć w szczegółach także dziś. O Dorocie i jej książce możecie dowiedzieć się więcej tutaj. Swoim wystąpieniem publicznym Dorota w 100% zrealizowała jeden z powyższych wzorów na publiczne przemawianie. Do tego jeden z najlepszych wzorów jakie znamy. Przygoda. Bohaterka i walka z przeciwnościami, przełom, cel, dobre zakończenie. Zagrzewa, podnosi na duchu, wzbudza emocje, angażuje, zapada w pamięć.

Foto: Barbara Bogacka Fotografia

zestaw krótkich opinii na temat moich warsztatów
kobieta na scenie, wystąpienie publiczne

Facebook