Odważni w rysowaniu – jak używać rysunku by lepiej się komunikować?

dzielenie się wiedzą, rozmowa, otwarte przyznanie się do wiedzy lub niewiedzy

Wierzę, że trochę dystansu, poczucie humoru i parę prostych sztuczek pozwala odkryć na nowo siłę rysunku i przekonać się do myślenia wizualnego.

Mam na myśli dorosłych, szczególnie tych, którzy twierdzą, że nie umieją rysować. To właśnie dla nich zrealizowałam webinarium „Odważni w rysowaniu”. Przez wiele lat pracowałam projektowo i to się już chyba nigdy nie skończy, bo nadal tak pracuję – a to oznacza w moim przypadku wielowątkowość, wielozadaniowość i konieczność sprawnej komunikacji z zespołem, w duecie, na odległość. Rysunkowy przełom w moim życiu zawodowym nastąpił, gdy nadzorowałam rozwój internetowego systemu do zarządzania rekrutacją do programów szkoleniowych, grantowych i certyfikacji. Pewnego dnia po prostu narysowałam to, o co mi chodzi i wysłałam do zespołu informatyków zamiast długaśnego opisu. I to był strzał w dziesiątkę. A ile czasu zaoszczędziliśmy! A to był tylko szkic.

Obejrzyj nagranie webinarium „Odważni w rysowaniu – jak używać rysunku by lepiej się komunikować?”.

Mam szczerą nadzieję, że pokonasz swojego wewnętrznego krytyka jednym hasłem: CZYTELNIE, A NIE ŁADNIE.

Webinarium zrealizowałam – jak zwykle – w super składzie:
ja 🙂 czyli Dorota Kostowska z www.dorotakostowska.pl – zajmuję się organizacją webinarów, wspieram firmy, organizacje i instytucje we wdrażaniu tej formy uczenia się, jestem także facylitatorką graficzną i graphic recorderką.
Magda Arażny z www.magdarysuje.pl – przygotowała dla nas mini-tutorial o tym jak ująć słowa w eleganckie ramki
Nasze spotkanie było moderowane przez najweselszą moderatorkę webinariów Olgę Ślifirską z www.webinaria24.pl

Czas trwania webinarium: 91 minut
0:00 – 13:00 – Wesoły wstęp – ćwiczymy się w odwadze
13:00 – 23:30 – Sposób na wewnętrznego krytyka
23:30 – 1:01:20 – Jak zacząć?
1:01:20 – 1:16:30 – Po co rysować?
1:16:30 – 1:31:00 – Facylitacja graficzna i graphic recording

Webinarium zostało przeprowadzone przez Stowarzyszenie BORIS w ramach Stołecznego Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych, współfinansowanego ze środków m.st. Warszawy.
Więcej informacji na temat SCWO: warszawa.ngo.pl/scwo.

Moje pierwsze webinarium. Uczę się przełamać wstyd przed publicznym rysowaniem i wykorzystywać rysunek do komunikacji, myślenia, przedstawiania i współpracy w grupie.

Iwona

uczestniczka webinarium

Dziękuję za świetne webinarium! Oglądałam z 8-letnią córką. Bardzo nam się podobało!

Este

uczestniczka webinarium

Zdjęcie od Iwony – widać jak intensywnie przełamywała lęk przed rysowaniem – brawo! A na ekranie roześmiane: Olga i ja oraz szalony wspólny rysunek wszystkich osób uczestniczących w webinarium.

infografika o 10 przydatnych narzędziach internetowych o których mówiłyśmy podczas webinaru

Aby pokazać, że wiemy bardzo dużo o rysowaniu, na moich szkoleniach i webinariach robię ćwiczenie o kocie, lisie i wiewiórze. Efektem jest rysunkowy komiks. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie pokazuję jak się to rysuje!

W trakcie webinarium zawsze dzielę się wartościowymi linkami. Znalezione, wyselekcjonowane, warte uwagi – sprawdźcie sami.

A na Facebooku szukaj pierwszych efektów wpisując w wyszukiwarkę #odważniwrysowaniu

 

I jak? Odważysz się?

Zajrzyj do innych wpisów – klik…

Wielkie notowanie, czyli facylitacja graficzna w praktyce

odręczna notatka wielkoformatowa

Jak ułatwić dyskusję w dużej grupie?

Facylitacja to dosłownie ułatwianie. Ułatwianie pracy grupowej, dyskusji, wymiany poglądów. Jeśli bywacie na szkoleniach, konferencjach to wiecie jak ważna jest rola osób prowadzących takie spotkania. Od pilnowania czasu poprzez stwarzanie dobrej atmosfery aż po realizację celu spotkania – uhhh, jest co robić!

Od kilku miesięcy intensywnie współpracuję z pewną marką samochodową i mam okazję współtworzyć cykliczne wydarzenie, na którym rysowanie odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Zamierzam to wkrótce opisać szerzej, dzisiaj krótka „zajawka video”.

Wyobraź sobie, że masz na sali ok. 30 osób i chcesz dowiedzieć się jakie mają dobre doświadczenia związane z obsługą Klienta. Co robisz? Tutaj właśnie wkraczają trenerzy i tak „ustawiają” pracę całej grupy, aby każdy miał szansę opowiedzieć swoją opowieść. A moim rysunkowym  zadaniem jest graficzne zapisanie wszystkich głosów, pokazanie niuansów, ułożenie tego w logiczną całość, którą łatwo będzie odczytać tym, których na sali nie ma. Kolejny etap to wykorzystanie przez ekipę trenerów powstającego na żywo rysunku do podsumowań, podkreślenia jeszcze raz najważniejszych treści, ale też odwołanie się do rysunków powstałych wcześniej. 2 godziny pracy, 1,5 metra zapisu graficznego. Drugi etap – na sali szkoleniowej pojawia się druga grupa – powtarzamy ćwiczenie, znowu uzyskujemy 1,5 metra cennych wypowiedzi i opinii. Trzeci etap – łączymy obrazy.

dłonie trzymające smartfona, robienie zdjęcia smartfonem

Facylitacja graficzna to tworzenie takiej „Panoramy Racławickiej” Twojej dyskusji

Uśmiecham się na to udane porównanie. Dziś powstało 3 metry zapisu graficznego, opinie ok. 60 osób utrwalone. Każdy bez trudu odnajdzie swoją wypowiedź, dwa kroki do tyłu i widać całość. Powstaje bogaty materiał do dalszej pracy. Na moich oczach powstaje też archiwum. Ludzie po prostu chwytają za smartfony i cykają fotki. 4 godziny dyskusji, kilkadziesiąt głosów zamknięte w jednym zdjęciu, dostępnym w Twoim własnym smartfonie.

F jak fajnie, F jak facylitacja 😉

Już wkrótce więcej konkretnych przykładów i parę porad, jak wykorzystać rysunek by ułatwić uczenie się i wymianę poglądów.

Kliknij zdjęcie, zobacz krótkie video.

 

Po co nam myślenie wizualne?

Dawno, dawno temu były sobie:

słowa: różowy zając, drzewa, pagórki, trawa i słońce

A wyglądało to tak:

obrazek przedstawiający różowego zająca pod drzewem, w tle drzewa i pagórki oraz świecące słóńce

To proste zestawienie – słowo + obraz reprezentujący słowo – pokazuje, że możemy się komunikować na dwa sposoby, werbalnie i wizualnie.

W myśleniu werbalnym używamy słów – nazywamy rzeczy, opisujemy relacje między nimi. Ten rodzaj myślenia jest linearny, konieczne jest wyrażenie kawałek po kawałku tego, co chcemy komunikować. Jednocześnie jest szybki i efektywny. Ani ja, ani ty nie musimy widzieć tego o czym rozmawiamy, gdyż rzeczy mają swoje nazwy: różowy zając, drzewa, pagórki, trawa, słońce, etc.

W myśleniu wizualnym używamy obrazów – widzimy relacje pomiędzy obiektami, ogarniamy całość, myślimy przestrzennie. Kiedy tylko sprawy przybiorą inny obrót (różowy zając ucieknie, a w drzewo uderzy piorun) zobaczymy to od razu.

Czy któryś z tych sposobów jest lepszy? W naszym świecie ciągle przeważa słowo. Jednocześnie coraz częściej słyszymy o tym, że żyjemy w kulturze obrazkowej dzięki zjawiskom, które zdominowały masowy sposób komunikowania się (reklama, film, fotografia). To z kolei budzi obawy o malejące czytelnictwo i idące za tym konsekwencje (np.: malejąca zdolność koncentracji). Wydaje się, że zbyt łatwo ulegamy jednemu rodzajowi myślenia i upraszczamy świat twierdząc, że stosujemy tylko jeden z nich.

Podczas moich warsztatów facylitacji graficznej uczę prostego i szybkiego rysowania, które pomaga w komunikacji. Ważnym punktem takich warsztatów jest jednak dyskusja PO CO w ogóle jest to rysowanie i na czym polega włączenie myślenia wizulanego do codziennej praktyki.

Czy stosujesz myślenie wizualne?

Zastanów się nad tym. Proponuję prosty test:

  • organizujesz weekendowy wyjazd, piszesz maila do znajomych, do opisowych wskazówek dojazdu dołączasz mapę poglądową – TAK/NIE
  • wymyślasz nowy sposób realizacji zadania przez Twój zespół – opisujesz go krok po kroku i rysujesz schemat, który ilustruje Twoją propozycję – TAK/NIE
  • planujesz swoje działania na bieżący kwartał, robisz listę rzeczy i opisujesz efekty jakich się spodziewasz – rozpisujesz to wszystko w kalendarzu tak, aby mieć ogląd całości – TAK/NIE
  • wynalazłaś/eś „Kahegkijgykotsutr” – nikt niczego podobnego do tej pory nie widział ani o tym nie słyszał, opisujesz szczegółowo jak to działa i czemu służy, dodajesz ilustrację pokazującą Twój wynalazek – TAK/NIE

Jeśli odpowiadasz TAK, to zdaje się, że masz szanse lepiej i efektywniej się komunikować. Jeśli odpowiadasz NIE, to być może zwiększasz szansę na to, że znajomi się zgubią, zespół zasypie Cię niepotrzebnymi pytaniami, nie zobaczysz swoich planów kwartalnych „z lotu ptaka”, a tylko prawdziwi zapaleńcy wgryzą się w opis Twojego wynalazku.

Metody wizualne nie są po to, aby całkowicie zastąpić słowa.

Chodzi raczej o to, aby obraz włączyć do swojego sposobu komunikacji. Po to aby, jaśniej wytłumaczyć, zaciekawić, pozwolić na szybki wgląd w istotę sprawy i zachęcić do zgłębienia szczegółów. Dan Roam w książce „Blah Blah Blah. What To Do When Words Don’t Work” (Bla bla bla. Co zrobić gdy słowa nie działają?”) namawia do RÓWNOWAŻENIA. Zrobiłam wizualną notatkę z tej lektury (niektórzy zwą to sketchnotką, od angielskiego sketchnoting – sketch jak szkic, noting jak notowanie). Sprawdź, jak to działa.

podział na 2 rodzaje myslenia, werbalne i wizualne, jako przykłąd słowa i obraz reprezentujacy te słowa, uśmiechnięta postać wskazuje że oba sposoby są cenne

Jak rysowali Alexander Graham Bell i Thomas Edison?

Mam przekonanie graniczące z pewnością, że skomplikowane sprawy można opowiadać w prosty sposób. Chyba sądził tak również wynalazca telefonu, Alexander Graham Bell. Nie chcę narażać się na kontakty z amerykańskimi prawnikami 🙂 więc nie umieszczam tu zdjęcia – wystarczy że klikniesz tutaj i zobaczysz odręczne rysunki Bella w Bibliotece Kongresu.

A może chcesz poprzeglądać rysunkowe notatki Thomasa Edisona? Kliknij i zobacz materiały udostępnione przez Rutgers – Uniwerysytet Stanowy w New Jersey.

 

Dobry moment na (prze)myślenie wizualne

Są takie momenty w roku, kiedy większość z nas zajmują podobne tematy. Jaki moment mamy teraz? Podsumowań, planów, postanowień. Nie będę zagłębiać się to, jak długo jesteśmy w stanie wytrwać w swoich noworocznych postanowieniach. Wolę skupić się na tym, że od czasu do czasu zatrzymujemy się jednak, by coś przemyśleć, czemuś się przyjrzeć. Stop-klatka, refleksja, zaduma. To dobry czas.

Mam dla Was mój żeglarski rysunek-pomyślunek. Inspirujący rysuneczek do własnych przemyśleń wizualnych. Bo dobrze jest zobaczyć czasem swoje myśli. W sam raz na Nowy Rok. Dlaczego żeglarski – bo jestem żeglarką. I nie chodzi mi tu o liczbę godzin spędzonych na wodzie (trochę się tego nazbierało), ale o stan umysłu, sposób działania, w którym liczy się dla mnie współpraca, jasność celów, kompetencje, uczenie się od lepszych, uczenie się na własnych błędach, fun, satysfakcja, przygoda. Dlaczego rysunek? Bo na co dzień zajmuję się rysowaniem, które ułatwia uczenie się, komunikowanie.

zyczenia Dorota Kostowska

 

 

 

A jeśli masz ochotę na chwilę przemysleń nad tym dokąd płyniesz, to niezależnie od pory roku skorzystaj z tego rysnku. Notuj, rysuj i steruj w znane lub nieznane.
Tutaj możesz pobrać plik do wizualnych przemyśleń.

Facebook