Jak wystąpić przed kamerą? Wystartuj z video na wiosnę.

Bierz kadr i światło w swoje ręce.

Postanowiłam pokazać na własnym przykładzie, że dzięki drobnym, ale przemyślanym zmianom, można osiągnąć dobre efekty. Co sądzicie?

Bierz video w swoje ręce.

Zapraszam do obejrzenia nagrania webinarium „Wystaruj z video na wiosnę”, na które zaprosiłam Tomasza Sol z Feel Film Share. Tomasz w praktyczny i błyskawiczny sposób pokazał mi parę trików, dzięki którym moje kadrowanie i oświetlenie zmieniło się diametralnie (szkoda tylko, że tych porad nie zastosowałam od razu, tylko czekałam parę miesięcy – na wiosnę chyba). Ale Wy nie macie już wymówki, wiosna przyszła i to jest świetny czas, by wystartować z tematem.

Na naszym webinarium dyskutowaliśmy też o tym, co można zrobić, by poczuć się pewniej przed kamerą. Do wszystkich sposobów, o których opowiedział Tomasz i które podsunęli uczestnicy webinarium, dorzucam jeszcze jeden: mieć dystans do siebie i zrobić parę „głupich” min, zanim zobaczy nas kamera – aby rozluźnić stężałe ze stresu i skupienia mięśnie.

 

 

Czas trwania: 90 minut
0:00 – 6:00 – Gdzie szukać inspiracji do tworzenia video?
6:00 – 19:30 – Videotrendy.
19:30 – 22:05 – Twój punkt widzenia w centrum.
22:05 – 25:40 – Proces robienia filmu.
25:40 – 44:25 – Ja przed kamerą? 10 sposobów, by polubić się na ekranie.
44:25 – 58:39 – VideoInstant – zacznij już teraz. Programy do tworzenia video.
58:39 – 1:05:00 – Reżyserskie porady o sprzęcie.
1:05:00 – 1:12:00 – Szkolenia Feel Film Share
1:12:00 – 1:30:00 – Sesja pytań i odpowiedzi.

Masz wątpliwości?

Obejrzyj webinarium, na którym wspólnie z Gabrielą Kucą opowiadamy o duchu eksperymentowania i pomagamy go w sobie odnaleźć. Do dzieła!

#wystartujzvideo

Jeśli stworzysz video zainspirowana/y naszym webinarium i umieścisz je na fb, oznacz je hasztagiem #wystartujzvideo – wtedy odnajdziemy się w przestrzeni Internetu i damy lajki!

 

Jak przygotować prezentację, która służy publiczności?

Mówienie, a nie prezentowanie

Kiedy zastanawiam się skąd wzięła się kariera PowerPointów i dlaczego tak szybko PowerPointy zaczęły przesłaniać ludzi i istotę wystąpień, to myślę o tym, że jesteśmy pokoleniowo z epoki przedcyfrowej (no tak, taki dinozaur ze mnie). W szkole nie uczono nas wystąpień (no chyba, że wyklepanie wierszyka na apelu ku czci). A tu nagle w zawodowym życiu wymaga się od nas prezentowania idei, projektów, pomysłów, a każdy ma w swoim komputerze na wyciągnięcie ręki niezłego ułatwiacza – PowerPointa. Zaczynamy więc… mnożymy slajdy, dane, słowa, zbroimy się tak, że w końcu bez najeżonego danymi PowerPointa nie wyruszamy na scenę.

Cyfrowi tubylcy (mam na myśli te osoby, które urodziły się otoczone internetem) chodzą do całkiem tradycyjnych szkół i na całkiem tradycyjne uczelnie, gdzie częściej uczą się JAK NIE NALEŻY WYSTĘPOWAĆ – na konferencjach naukowych, od swoich wykładowców, a potem od starszych koleżanek i kolegów z pracy.

Jak przygotować prezentację, aby mówić do ludzi a nie ich zanudzić?

Postanowiłam przygotować taki przykład. A tutaj dzielę się 10 krokami, które warto wykonać, przygotowując wystapienie publiczne.

Zgadzasz się z takim podejściem?

Ciekawa jestem, jakie wystąpienia Wam się podobają, co zwraca Waszą uwagę, a co wydaje się szczególnie trudne…

 

10 kroków do dobrej prezentacji

11 kartek opisujących kroki do przygotowania prezentacji, ułożonych jedna po drugiej

Jak zabierasz się do przygotowywania swojego wystąpienia?

Odpalam komputer, włączam program do tworzenia prezentacji, wpisuję tytuł wystąpienia i zawieszam wzrok. Nie twierdzę, że tak mają wszyscy, ale z doświadczenia wiem, że wiele osób tak zaczyna. Z przyzwyczajenia. Zamiast planować wystąpienie tworzą prezentację, a to prowadzi do kilku błędów:

  • nie widać całości z lotu ptaka – łatwo produkujesz dużą ilość slajdów i w efekcie grozi to przekroczeniem czasu na wystąpienie,
  • treść slajdów jest „przegadana” – bo w treści zapisuje się wszystko, co się ma do powiedzenia, taki „strumień świadomości”
  • punktory (bullet pointy) na każdym slajdzie, bo takie rozwiązanie podsuwa PowerPoint i „się przywykło”,
  • grafika – przecież trzeba coś dodać – ale slajdy są zapisane tekstem, zmieszczą się tylko małe zdjęcia
  • i tak dalej…

 

Dzisiaj chcę Cię namówić do wykorzystania najfajniejszego narzędzia do planowania wystąpień i tworzenia prezentacji – pustej kartki.

U mnie się sprawdza bo:

  • oszczędzam czas – pusta kartka wymaga skupienia, a wokół nie ma rozpraszaczy – nie wybieram szablonu, nie szukam zdjęć, nie zajmuję się tym, aby było „ładnie”
  • znowu oszczędzam czas – bo mając gotowy plan mogę szybciej zdecydować jaki szablon jest mi potrzebny i jakiej grafiki muszę poszukać – nie dopasowuję wystąpienia do grafik, lecz odwrotnie
  • mam więcej okazji by „okroić” to co mam do powiedzenia i skupić się na rzeczach najważniejszych.

A tutaj wersja „spokojniejsza”, czyli wszystkie slajdy do obejrzenia we własnym tempie w serwisie Slideshare. Życzę przyjemnych 10 kroków!

Przepisy na wystąpienia publiczne

Dzisiaj dzielę się z Wami „wzorami” na udane wystąpienie publiczne.

1. Opowiedz o bohaterze i jego świecie.

Pewnej styczniowej soboty, po 4 dniach intensywnego rysowania na żywo podczas szkoleń, 6-godzinnej nocnej jeździe autem z Poznania do Krakowa, z dobrze zapowiadającym się zapaleniem gardła, wdrapałam się na 3 piętro liceum na krakowskim Kazimierzu, by… poprowadzić LAB.

2. Przygoda wzywa – co się stało i dlaczego bohater podjął wyzwanie?

Parę miesięcy wcześniej dostałam mail od Agaty Dutkowskiej, założycielki Latającej Szkoły, z pytaniem czy poprowadzę warsztaty w eksperymentalnej formule LABu. Tak! Takie formuły to coś dla mnie. Agata pisała o tym tak:
Drogie Profesorki!
Tak jak pisałam już wcześniej idea LABów jest eksperymentalna.
Oto jak powstała.
Myśląc o POP UP SCHOOL szukałam formatu, który będzie w stanie zagwarantować największy „transfer”, jak najmniejszym wysiłkiem. Lekko i elegancko. Tak jak można przetransferować megabajty danych, z komputera na pendrive’a, tak Wy, w sobotę ze studni swojej wiedzy przerzucicie nieco metaforycznych megabajtów do głów (i serc) uczestniczek.

Zdecydowałam się podjąć wyzwanie. Bo lubię dzielić się wiedzą i umiem to robić w sposób przyjazny. Na tydzień przed wydarzeniem od uczestniczek ZLOTu Latającej Szkoły otrzymałam pytania. Dotyczyły „moich” trzech tematów – facylitacji graficznej, webinariów i wystąpień publicznych. Brzmiały mniej więcej tak: Jak mówić odważnie, o tym co jest moją pasją? Jak przełamać barierę przed wystąpieniami? Czy masz przepis na proste rysunki? Co powinnam wiedzieć zanim zdecyduję się wystartować z pierwszym webinarium? Niektóre zaś poruszały temat tego jak zacząć własną działalność lub jak zrobić stronę www.

3. Jakim próbom i przeciwnościom losu sprostała bohaterka?

Ból gardła, zmęczenie po podróży – to takie zwykłe i prozaiczne przeciwności. 90 minut na to, aby w sposób składny i przyjazny odpowiedzieć na pytania, podpowiedzieć coś sensownego – to jest wyzwanie!

4. Pokaż jak bohaterka zwalczyła trudności i osiągnęła cel.

O bólu gardła na moment zapomniałam i sięgnęłam do mojej tajnej broni szkoleniowej. Powiedz mniej, ale konkretnej. Pokaż, zademonstruj, zapytaj o zdanie, wsłuchaj się w odpowiedź. Zejdź „ze sceny” i wpuść na nią ludzi.

  • Na moim/naszym LABie niektóre uczestniczki decydowały się wejść na krzesło, by się przedstawić, detronizowały mnie zajmując na chwilę moje miejsce prowadzącej. Same nazywały drobne sposoby na to, aby powiedzieć coś o sobie, zostać usłyszaną i zauważoną.
  • Na moim/naszym LABie kobiety wzięły udział w 5-minutowym cocktail party i zamieniły się w poczytne blogerki, kobiety sukcesu, kobiety otwarte na nowe wyzwania, optymistki, dusze towarzystwa (tak w ogóle to właśnie takie są, ale nasza niezwykła umiejętność umniejszania sobie prowadzi do tego, że szybko się o tym zapomina). Prowadziły small talks pełne energii i uśmiechu, a gdy usiadłyśmy z powrotem na odrapanych licealnych krzesłach – promieniały. Wszystko za sprawą drobnego zabiegu – na placach miały karteczki losowo wybranymi pozytywnymi informacjami o sobie, nie wiedziały co tam jest napisane. Podczas coctail party miały za zadanie nawiązywać rozmowę właśnie wokół tego, co wyczytały na plecach swojej rozmówczyni.

 

Dwie kobiety rozmawiają, jedna z nich ma na plecach napis jestem poczytna blogerką, druga usmiech a się do niej z zainteresowaniem

„Byłam zaskoczona entuzjazmem i energią tych rozmów. Starałam się odpowiedzieć na ten entuzjazm i przywoływałam dobre i prawdziwe rzeczy na swój temat. Ta rozmowa była pełna energii, dobrego flow. Czuję się świetnie.” – tak mniej więcej podsumowywały to doświadczenie uczestniczki.

 

  • Na moim/naszym LABie pokazałam 4 wzory dobrego wystąpienia publicznego. Zobacz jakie to fajne, jakie proste. Znasz cel wystąpienia, wiesz ile masz czasu, sięgasz po przepis i mówisz…
zdjęcie treści flipchartu z warsztatu
zdjęcie treści flipchartu z warsztatu

5. The end. Happy end.

Sobotni wieczór należał do kilkustet kobiet przybyłych na ZLOT Latającej Szkoły. W krakowskim Muzeum Sztuki Japońskiej Manggha oglądałam mądre, śmieszne, wzruszające wystąpienia. Zasłuchiwałam się w historiach, i wiecie co – 99% wystąpień było po prostu świetnych, bo kobiety na scenie były sobą (np.: zdejmowały szpilki gdy było im niewygodnie) i przywoływały autentyczne historie. I tylko one wiedzą, czy zżerała je trema czy może adrenalina dodawała skrzydeł. Wyszło znakomicie – to kolejny sekret wystąpień publicznych – w Twojej głowie może mętlik i burza, strach przed oceną, a w gardle sucho – audytorium najzwyczajniej w świecie tego nie wie. Ludzie chcą usłyszeć coś ciekawego, co ich zaangażuje. Tyle i aż tyle.

Jedno z wystapień szczególnie zapadło mi w pamięć. Potrafię je powtórzyć w szczegółach także dziś. O Dorocie i jej książce możecie dowiedzieć się więcej tutaj. Swoim wystąpieniem publicznym Dorota w 100% zrealizowała jeden z powyższych wzorów na publiczne przemawianie. Do tego jeden z najlepszych wzorów jakie znamy. Przygoda. Bohaterka i walka z przeciwnościami, przełom, cel, dobre zakończenie. Zagrzewa, podnosi na duchu, wzbudza emocje, angażuje, zapada w pamięć.

Foto: Barbara Bogacka Fotografia

zestaw krótkich opinii na temat moich warsztatów
kobieta na scenie, wystąpienie publiczne

Opowieści z krwi i… kości.

trzy kości do gry, zamiast liczb mają obrazki, kolejno: postać któ®a się zastnawia, postać pokazująca kierunek, postać otwierająca drzwi

Czy lubisz słuchać inspirujących opowieści?

Historii o tym, jak ktoś przezwyciężył wszystkie trudności, choć piętrzyły się i wszystko zdawało się zmierzać ku katastrofie? Albo historii o tym, jak ktoś zamienił się w superbohatera i pokonał swojego wroga nr. 1? Albo o tym, jak ktoś stał na rozstaju dróg i zastanawiał się co wybrać, w końcu wybrał i co było potem?

Jako dzieci słuchamy bajek – w kluczowych momentach odczuwając przerażenie, niepewność, strach, złość, smutek, radość, ulgę…

A czego słuchamy jako dorośli? Bajek z życia wziętych. Opowieści z krwi i kości. Podczas wystąpień firmowych, na spotkaniach zespołów, na naradach, zebraniach, konferencjach. W szkole, w pracy, podczas spotkań z przyjaciółmi.

Chcesz zaangażować innych i sprawić, by wysłuchali co masz do powiedzenia?

Opowiedz, zamiast po prostu mówić. Tego właśnie uczę na moich warsztatach z wystąpień publicznych.

Opowiedz historię.
Wykorzystaj trafną metaforę.
Zrób zaskakujące porównanie.
Przytocz liczby, które zapadaną w pamięć.
Pokaż kontrast (jak było, jak jest / co jest, co będzie).
Zarysuj wyraźnie postać bohatera i… antybohatera.
I mów krótko.

Ćwicz się w opowiadaniu. Dziś masz tylko trzy kości. Jaka opowieść z nich wynika?

P.S. Jeśli pracujesz z grupą…

…w roli edukatorki/a, trenerki/a, nauczycielki/a – schowaj Story Cubes  (Kości Opowieści) do swojego podręcznego przybornika. Znakomicie sprawdzą się i w I klasie podstawówki (sprawdzone) i w grupie pracowników korporacji (sprawdzone). Istnieje też wersja MAX – dla osób, które mają fizyczną trudność w chwytaniu małych kostek – genialna odpowiedź na potrzeby i prośby klientów. A może wersja cyfrowa – piękna apka zawsze pod ręką. Ćwiczmy, by opowiadać prawdziwe i zajmujące historie.

 

puedełko z 9 kostkami do gry, na każdej sześciennej kostce zamiast liczb jest rysunek

P.S. 2. Jeśli chcesz jeszcze w styczniu usłyszeć inspirujące opowieści…

…przybądź na ZLOT Latającej Szkoły – wydarzenie dla kobiet (im dedykowane, ale mężczyźni też mogą wziąć udział) prowadzacych własny biznes. Może spotkamy się na eksperymentalnym warsztacie, który poprowadzę w sobotniej POP UP SCHOOL?

 

Webinar to rozmowa, to dzielenie się wiedzą.

dzielenie się wiedzą, rozmowa, otwarte przyznanie się do wiedzy lub niewiedzy

Dzielenie się wiedzą na konferencji? A takie zjawisko jest możliwe?

W styczniu 2015 r. odbył się ZLOT Latającej Szkoły – coś co na ogół nazywa się konferencją, a w rzeczywistości to wydarzenie znalazło się na przeciwległym biegunie znaczeń. ZLOT zgromadził ok. 200 kobiet z całej Polski – już działających przedsiębiorczyń, ale też kobiet szukających odwagi do „bycia na swoim”. To było spotkanie, inspiracyjny przepływ know-how, dobra aura wokół idei przedsiębiorczości i dzielenia się doświadczeniem. Możliwość pytania, poznania.

Dlaczego o tym piszę? Bo w styczniu 2015 r. stanęłam na „ZLOTOWEJ” scenie i przedstawiłam uczestniczkom ZLOTU autorski wybór 10 narzędzi, które warto znać, gdyż mogą sprawić, że nasze biznesy prowadzi się odrobinę szybciej, ładniej, mądrzej.

Wtedy poprosiłam kobiety, aby za każdym razem, gdy pada nazwa narzędzia, o którym opowiadam, podniosły do góry zieloną karteczkę – jeśli znają i używają, a białą – jeśli to dla nich nowość. To był mój sposób na ciągły i aktywny kontakt z 200-osobową publicznością. Dzięki temu dowiadywałam się już w trakcie wystąpienia, że między mną, a słuchaczkami odbywa się żywy transfer wiedzy – białych karteczek przybywało z każdym „opowiadanym” przez mnie narzędziem. Tak, dla mnie była to rozmowa – w wizualnej wręcz formie.

Webinar to też rozmowa. To nie występ, to nie jednotorowy przekaz. To dialog.

W listopadzie wspominałam te (OD)ZLOTOWE chwile i stwierdziłam, że zorganizowanie otwartego webinarium, w którym przedstawię autorski wybór prostych, bezpłatnych, użytecznych i fajnych narzędzi to świetny pomysł. Jak wiadomo dobre pomysły chodzą parami, więc zaprosiłam do współpracy duet Present Simple (Agata Warywoda i Dorota Woźnica), bo należymy do tego samego grona ludzi, wyznających pewną rewolucyjną ideę: dziel się wiedzą, mnóż pomysły. Na styczniowym ZLOCIE padły znamienne słowa wypowiedziane przez Agatę Dutkowską: „świat jest głodny ludzi, którzy chcą się dzielić wiedzą”. Dzielimy się więc.

Obejrzyj nagranie webinarium „10 narzędzi – prostych, fajnych, bezpłatnych, użytecznych”. Autorskiego wyboru narzędzi dokonałyśmy my:
Dorota Kostowska z www.dorotakostowska.pl – zajmuję się organizacją webinarów, wspieram firmy, organizacje i instytucje we wdrażaniu tej formy uczenia się, popularyzuję wiedzę na temat webinarów internetowych.
Present Simple z www.presentsimple.pl – duet Agata Warywoda i Dorota Woźnica, autorki bloga, na którym dzielą się swoim bogatym doświadczeniem w zakresie promocji i komunikacji.
Nasze spotkanie było moderowane przez Olgę Ślifirską.
Webinar zgromadził 232 osoby z Polski i innych części globu, które dyskutowały, pytały, dzieliły się wiedzą, podpowiadały sobie – razem stworzyliśmy na moment społeczność uczącą się! Dziękujemy!

Czas trwania: 67 minut
0:00 – 4:34 – wstęp
4:34 – 10:07 – inspirująca historia
10:07 – 19:25 – smartfon i co z tego wynika (#1)
19:26 – 22:30 – planowanie (#2)
22:30 – 26:30 – grafika w mediach społecznościowych
i w Internecie (#3)
26:30 – 29:15 – o zrzutach ekranu i screencastingu (#4)
29:15 – 32:10 – inforgafiki (#5)
32:10 – 38:30 – obrazy ze słów (#6)
38:30 – 44:38 – zdjęcia w/z sieci (#7)
44:38 – 51:17 – zdjęcia – co jeszcze? (#8)
51:17 – 57:05 – video z animacją (#9)
57:06 – 01:03:00 – kieszeń online (#10)
01:03:00 – 01:07:00 – podsumowanie

Doroto, z wielką przyjemnością po raz kolejny wzięłam udział w Twoim webinarium. Dziękuję za konkret, ale i lekkość oraz morze inspiracji.

Ewa Tyralik

No i uwierzyłem w Miłość od pierwszego wejrzenia! Dzięki dziewczyny! Jesteście super! I do następnego razu w przestrzeni Internetu, nie da się Was nie lubić! Webinar naprawdę był świetnie przeprowadzony. Dziękuję za ten cenny czas, który poświęciliście dla Nas.

Łukasz Sitko

Centrum Bezpłatnych Szkoleń Online

Dziewczyny, jeszcze raz dzięki, była moc 🙂 Mój 9-letni syn obejrzał z zaciekawieniem CAŁOŚĆ, a oglądał na osobnym kompie, bez mamy z boku. Utrzymanie uwagi 9-latka przez ponad godzinę na twardej merytoryce – SZACUN! O 21 przybiegł karnie spytać, czy może obejrzeć do końca (bo normalnie 21 to godzina, o której na sztywno ma być w łóżku). Zatem dzięki za zainspirowanie mamy oraz za wdrażanie syna w zasady kształcenia ustawicznego 🙂

Marta Kostecka

Sieć innowatorów LABiB

A Ty? Którą kartkę podnosisz teraz do góry? Białą czy zieloną? Daj znać 🙂

MATERIAŁY DODATKOWE:
Pobierz zapis inspiracji, które pojawiły się na czacie podczas naszego webinarium – to nasze wspólne dzieło, wykonane przez 232 osoby i 4 ekspertki.
Pobierz infografikę podsumowującą webinar “10 narzędzi”.

A na Facebooku szukaj pierwszych efektów wpisując w wyszukiwarkę #10narzędzi

Jeśli stworzysz po raz pierwszy coś po obejrzeniu naszego wirtualnego spotkania, pochwal się i oznacz swój wpis właśnie tym hasztagiem: #10narzędzi

Do zobaczenia!

infografika o 10 przydatnych narzędziach internetowych o których mówiłyśmy podczas webinaru

Facebook