Dawno, dawno temu były sobie:

słowa: różowy zając, drzewa, pagórki, trawa i słońce

A wyglądało to tak:

obrazek przedstawiający różowego zająca pod drzewem, w tle drzewa i pagórki oraz świecące słóńce

To proste zestawienie – słowo + obraz reprezentujący słowo – pokazuje, że możemy się komunikować na dwa sposoby, werbalnie i wizualnie.

W myśleniu werbalnym używamy słów – nazywamy rzeczy, opisujemy relacje między nimi. Ten rodzaj myślenia jest linearny, konieczne jest wyrażenie kawałek po kawałku tego, co chcemy komunikować. Jednocześnie jest szybki i efektywny. Ani ja, ani ty nie musimy widzieć tego o czym rozmawiamy, gdyż rzeczy mają swoje nazwy: różowy zając, drzewa, pagórki, trawa, słońce, etc.

W myśleniu wizualnym używamy obrazów – widzimy relacje pomiędzy obiektami, ogarniamy całość, myślimy przestrzennie. Kiedy tylko sprawy przybiorą inny obrót (różowy zając ucieknie, a w drzewo uderzy piorun) zobaczymy to od razu.

Czy któryś z tych sposobów jest lepszy? W naszym świecie ciągle przeważa słowo. Jednocześnie coraz częściej słyszymy o tym, że żyjemy w kulturze obrazkowej dzięki zjawiskom, które zdominowały masowy sposób komunikowania się (reklama, film, fotografia). To z kolei budzi obawy o malejące czytelnictwo i idące za tym konsekwencje (np.: malejąca zdolność koncentracji). Wydaje się, że zbyt łatwo ulegamy jednemu rodzajowi myślenia i upraszczamy świat twierdząc, że stosujemy tylko jeden z nich.

Podczas moich warsztatów facylitacji graficznej uczę prostego i szybkiego rysowania, które pomaga w komunikacji. Ważnym punktem takich warsztatów jest jednak dyskusja PO CO w ogóle jest to rysowanie i na czym polega włączenie myślenia wizulanego do codziennej praktyki.

Czy stosujesz myślenie wizualne?

Zastanów się nad tym. Proponuję prosty test:

  • organizujesz weekendowy wyjazd, piszesz maila do znajomych, do opisowych wskazówek dojazdu dołączasz mapę poglądową – TAK/NIE
  • wymyślasz nowy sposób realizacji zadania przez Twój zespół – opisujesz go krok po kroku i rysujesz schemat, który ilustruje Twoją propozycję – TAK/NIE
  • planujesz swoje działania na bieżący kwartał, robisz listę rzeczy i opisujesz efekty jakich się spodziewasz – rozpisujesz to wszystko w kalendarzu tak, aby mieć ogląd całości – TAK/NIE
  • wynalazłaś/eś „Kahegkijgykotsutr” – nikt niczego podobnego do tej pory nie widział ani o tym nie słyszał, opisujesz szczegółowo jak to działa i czemu służy, dodajesz ilustrację pokazującą Twój wynalazek – TAK/NIE

Jeśli odpowiadasz TAK, to zdaje się, że masz szanse lepiej i efektywniej się komunikować. Jeśli odpowiadasz NIE, to być może zwiększasz szansę na to, że znajomi się zgubią, zespół zasypie Cię niepotrzebnymi pytaniami, nie zobaczysz swoich planów kwartalnych „z lotu ptaka”, a tylko prawdziwi zapaleńcy wgryzą się w opis Twojego wynalazku.

Metody wizualne nie są po to, aby całkowicie zastąpić słowa.

Chodzi raczej o to, aby obraz włączyć do swojego sposobu komunikacji. Po to aby, jaśniej wytłumaczyć, zaciekawić, pozwolić na szybki wgląd w istotę sprawy i zachęcić do zgłębienia szczegółów. Dan Roam w książce „Blah Blah Blah. What To Do When Words Don’t Work” (Bla bla bla. Co zrobić gdy słowa nie działają?”) namawia do RÓWNOWAŻENIA. Zrobiłam wizualną notatkę z tej lektury (niektórzy zwą to sketchnotką, od angielskiego sketchnoting – sketch jak szkic, noting jak notowanie). Sprawdź, jak to działa.

podział na 2 rodzaje myslenia, werbalne i wizualne, jako przykłąd słowa i obraz reprezentujacy te słowa, uśmiechnięta postać wskazuje że oba sposoby są cenne

Jak rysowali Alexander Graham Bell i Thomas Edison?

Mam przekonanie graniczące z pewnością, że skomplikowane sprawy można opowiadać w prosty sposób. Chyba sądził tak również wynalazca telefonu, Alexander Graham Bell. Nie chcę narażać się na kontakty z amerykańskimi prawnikami 🙂 więc nie umieszczam tu zdjęcia – wystarczy że klikniesz tutaj i zobaczysz odręczne rysunki Bella w Bibliotece Kongresu.

A może chcesz poprzeglądać rysunkowe notatki Thomasa Edisona? Kliknij i zobacz materiały udostępnione przez Rutgers – Uniwerysytet Stanowy w New Jersey.

 

Facebook